piątek, 29 stycznia 2016

3. Nieobecność

Zniknęłam.

O rany, rany... Tyle się działo.
Wytłumaczę się w małym wielkim skrócie i przejdę do spraw bieżących.
I postaram się pojawiać regularnie- częściej, niż raz na dwa miesiące :)


***

14 grudnia uczestniczyłam w interwencji fundacji Animal Security oraz Mondo Cane
w Puszczykowie w gminie Kamieniec. Nie chcę rozpisywać się na temat tego, co tam zobaczyłam i przeżyłam. Spaniele, jamniki, buldożki francuskie, dogi de bordeaux, shih tzu, owczarki niemieckie, sznaucery... Pracowaliśmy cały dzień - od wczesnego rana, aż do godzin nocnych. Kolejne dwa dni opracowywałam odkumentację fotograficzną. Dramat. DRAMAT.
Tutaj można zobaczyć dwa BARDZO ŁAGODNE reportaże z miejsca zdarzenia:




http://www.tvn24.pl/poznan,43/fatalne-warunki-psow-w-pseudohodowli,602902.html


Tutaj można zobaczyć zdjęcia z interwencji (UWAGA DRASTYCZNE)
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1015797891817464.1073742167.144772008920061&type=3


Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło- 51 psów zostało odebranych.
Wszystkie trafiły pod opiekę kilku fundacji.

Do mnie przyjechała kochaniutka spanielka Elena na dom tymczasowy.
Jutro będę musiała się z nią pożegnać- jedzie do cudownego domu stałego.
Nowa rodzinka czeka na nią już prawie miesiąc. Psinka musiała być poddana zabiegowi całkowitej jednostronnej mastektomii, sterylizacji oraz usunięcie guza w uchu.
Ale kluseczka błyskawicznie doszła do siebie i jest gotowa wyruszyć do nowego domu!






Na pewno będziemy za nią tęsknić!


* * *

Oooo, muszę się pochwalić! 
Zdobyłam kwalifikacje pedagogiczne- mogę pracować w charakterze nauczyciela/instruktora/szkoleniowca. 
Na razie mam jednak inne plany zawodowe, ale warto mieć opcję zapasową!


* * *

Jednak nie tylko ja ciężko pracowałam w ostatnim czasie.
Arya również nie próżnowała! Postanowiła zostać informatykiem!





Nauczyła się również czołgać!







Uff... To najważniejsze sprawy :)
W następnych postach postaram się być już na bieżąco!

Pozdrawiamy z Aryą cieplutko!


wtorek, 24 listopada 2015

2. Uszanowanko

Uszanowanko,
dzisiaj był szalony dzień.
Wstałam grubo przed świtem po 4 godzinach snu
i pojechałam na zajęcia terenowe w Tulcach.
Fantastyczna sprawa,
dowiedziałam się, jak się pobiera nasienie od buhaja
oraz w jaki sposób się je analizuje, przechowuje, po czym oddaje do dystrybucji.

Po powrocie do domu zabrałam Aryełełkę na wybieg,
żeby mała wariatka mogła się wyszaleć.
Ojjj harcom z kolegami nie było końca!
Wróciła zmęczona i szczęśliwa, a ja przemarznięta do szpiku kości!



Z kubkiem gorącej herbaty zabrałam się do pracy przy komputerze :)

Wieczorkiem wybrałyśmy się jeszcze na mały jogging po osiedlu
i udało nam się przebiec 1,5km :)
Pracuję nad kondycją, idzie mi coraz lepiej. Arya jest jednak niezmordowana!





Podsumowanie dnia w 40 sekund?





Pozdrawiamy gorąco!

poniedziałek, 23 listopada 2015

1. Dzień doberek!


Witam!
Postanowiłam wrócić do pisania bloga- zaczynam wszystko od nowa!
Moja nowa przyjaciółka Arya będzie mi w tym pomagać!

Kilka słów o nas.



Jestem Patrycja Krymowa- Amadynka. Ukończyłam fotografię na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. W tej chwili kształcę się na kierunku technik weterynarii. Moją przyszłość wiążę ze zwierzętami (głównie psami) oraz z fotografią. Niedawno dołączyłam do grona wolontariuszy fundacji Animal Security, Wpadam na mnóstwo szalonych pomysłów, o których będę regularnie pisać na blogu. :)





Oto moja mała przyjaciółka Arya. Adoptowałam ją 8 września ze schroniska w Sejnach. Przejechała do mnie do Poznania ok. 600km! Niestety nie mam zbyt wiele informacji na temat jej przeszłości- głównie są to domysły. Kiedy do mnie trafiła, zaraz po bliznach po pogryzienu, zauważyłam, ze jest trochę "krzywa". Po zrobieniu RTG okazało się, że Aryełki miednica wygląda tak:




co nie przeszkadza jej w normalnym funkcjonowaniu, bieganiu, czy w zabawie! Na wybiegu jest małą, pyskatą turbopetardą, która stara się dorównać kroku nawet whippetom :)




To tyle o nas na początek.
Pozdrawiamy cieplutko!